Zdarza się…

Zdarza się, że trafiamy na różne sytuacje będąc w Niemczech w pracy jako opiekunowie ludzi starszych. Czy to w domu, na ulicy, na zakupach, czy na spacerze w trakcie pauzy, albo wolnym dniu. Musimy tak czy owak zrobić swoje, ale czy sprzęt nam się zepsuje lub sznurek do prania się urwie albo komuś coś się stanie to ruszamy w te pędy. Nie zawsze jest „opiekuńczo”, ale w przypadku wypadku człowiek leci jak zwariowany i reaguje. Najgorzej być gapiem i nawet nie zadzwonić po karetkę. Obserwując z boku, to mnie normalnie wpienia i wychodzę z siebie. Czemu ludzie są tacy zimni, to całkowicie nie rozumiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *