Jakoś będzie…

Wyjeżdżając do pracy w Niemczech mamy nadzieję, że nasza opieka i praca będzie się opłacać, chociażby osobiście. Chcemy mieć satysfakcję z naszej pracy i z tego, że podopieczny, czy podopieczna będą w dobrym humorze codziennie, a my nie będziemy mieć wiecznego stresu idąc spać. Zawsze przed podróżą myślimy, że jakoś to będzie. Albo na miejscu dowiadujemy się, że mamy aniołka, żeby pomóc, albo diabełka wcielonego. Osobiście wolę tę pierwszą wersję, ale cóż to tak czasami nie jest. Chyba to kwestia podejścia do człowieka, albo wybór, co mamy w danym momencie zrobić. Zdanie jest zawsze jedno: jakoś to będzie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *