Coś tam…

Różnie bywa na Stelli i dobrze i czasem źle, wysłuchujemy albo jęków chorego, albo narzekań, czy zachwytu. Z podopiecznymi jest przecież czasami nie za bardzo różowo, a czasami niezbyt pięknościowo. W zależności gdzie trafimy. Ale jak mamy fajne miejsce, to wracamy bardzo chętnie i już w czasie podróży już się cieszymy, że spotkamy się z naszym seniorem, czy seniorką i jest to wtedy fajne. Ale niekiedy nie jest tak wesoło i mamy do czynienia z maruderą, która ciągle nas atakuje. Kiedy nie jest tak ładnie, mamy ochotę powiedzieć po polsku w Niemczech: skoro jesteś już ramolem, posmaruję cię Amolem i coś tam jeszcze…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *